Posted by: Igor Stawiarski on: 2009/03/14
Właśnie zalogowałem się na moje nie używane od lat konto pocztowe na Onecie. Niesamowite wrażenie – przez cały ten długi czas zupełnie nic się tam nie zmieniło. Jest jak było. A jak jest? Marnie – całe lata za Gmailem.
Skrzynka pocztowa ma zaledwie 1 GB pojemności w porówaniu do ponad 7 GB, które oferuje obecnie Gmail. Brak możliwości oznaczania wiadomości etykietami lub gwiazdką. Brak mozliwości usuwania całych stron wiadomości – można zaznaczać pojedynczo lub usunąć wszystkie. Nadawcy nie można dodać do kontaktów a sama lista zawiera jedynie nazwę i adresy e-mail. Próżno też szukać funkcji archiwizacji poczty lub eksportu kontaktów.
Wszystkie opcje są starannie zakamuflowane, żeby użytkownik przypadkiem zbyt szybko ich nie odnalazł – usability to największy mankament. Nie wspomnę o braku innych funkcji, które oferuje Gmail – integracja z kalendarzem, todo lista, gadżety, komunikator i wiele, bardzo wiele innych – to zupełnie inna liga.
Wiem, że poczta Onetu to darmowe rozwiązanie, wiem również, że Gmail jest swego rodzaju ewenementem. Mimo wszystko po Onecie spodziewałbym się więcej – jeśli nie w kwestii rozwiązań technicznych to choćby od strony dopracowania użyteczności i poprawy komfortu pracy z pocztą.